KONTROLA JEST NAJWYŻSZĄ FORMĄ ZAUFANIA. white wolf Posty: 287 Miejscowość: FESTUNG BRESLAU. 0. Góra; 24 Mar 2010, 19:00. Haah dobre przygotować go chciała
Zooliday: Kontrola najwyższą formą zaufania #kot#kotek#koty#kochamkoty#kotyrządzą#mycat. Sleeping Lion · For Help
Jak wiadomo „najwyższą formą zaufania jest kontrola”. Warto przynajmniej raz na pół roku pojawić się w mieszkaniu aby sprawdzić czy najemca dobrze o nie dba. Niekoniecznie potrzebna jest wizyta wyłącznie w tym celu. Można to zrobić przy okazji podpisania aneksu do umowy czy odbioru rzeczy pozostawionych w mieszkaniu.
Zła higiena pracy, czyli narażenie na hałas, wymuszona pozycja ciała podczas pracy, monotonia, niewłaściwe oświetlenie, czynniki stresowe, konflikty ze współpracownikami mogą
Monitoring na budowie – na co zwrócić uwagę. Kamery warto aby znalazły się na zewnątrz budynku, ale również ukryte warto umieścić w środku. Warto zwrócić uwagę na jakość kamer. Obraz z nich powinien być wystarczający do możliwości zidentyfikowania złodzieja. Odczytania tablic rejestracyjnych czy twarzy złodzieja.
Określ cel, odpowiedz sobie dlaczego to dla Ciebie ważne, ale nie stawiaj warunków. Działaj, ale pamiętaj że do celu wiodą różne drogi i nie koniecznie Ty znasz najlepszą i najwłaściwszą. Bądź dobrym obserwatorem siebie i tego co/kogo napotykasz na drodze. Wybieraj sprzyjające warunki, ale nie unikaj trudności.
. Kontrola najwyższą formą zaufania – czy mój szef mnie szpieguje?Nie masz czasem wrażenia, że Twój szef wie o Tobie wszystko? I skąd u licha wiedział, że całe wczorajsze przedpołudnie w pracy, spędziłeś na przeglądaniu filmów ze słodkimi kotkami? Przecież przygotowałeś raport na czas, a nikt z pracowników nie widział Twojej chwili relaksu. Może Twój szef Cię szpieguje?…Okazuje się, że wcale nie potrzeba do tego systemu monitoringu, czy bardziej staromodnego „uprzejmego doniesienia” poprzez współpracowników. O wiele skuteczniejsze jest zaprzęgnięcie do współpracy Twojego komputera. Tak, ten sam komputer na którym całe dnie spędzasz na portalu społecznościowym z białym „F” na niebieskim tle (a może i na bardziej ciekawych portalach), może krok po kroku raportować wszystko co robisz wprost na pulpit Twojego pracodawcy. I tutaj należy podzielić temat na dwa elementy: Czy to jest legalne? Oraz jak to w ogóle działa i czy mogę sprawdzić, czy jestem się, iż jest to jak najbardziej legalne. Pracodawca może kontrolować poczynania swoich pracowników. Jest tylko jeden warunek – pracownik musi zostać o tym poinformowany. Uff czyli jesteś bezpieczny – w końcu szef nic nie wspominał o tym, że miałbyś być inwigilowany. A czytałeś dokładnie wszystkie warunki umowy przed podpisaniem? Nie?! To lepiej przeczytaj! Możesz tam znaleźć wiele ciekawych rzeczy. 😉Przejdźmy jednak to kwestii technicznych. W jaki sposób odbywa się taki proceder?Dla przykładu, posłużyłem się ciekawą aplikacją ACTIVITY MONITOR znalezioną w sieci. Jest to płatny program stworzony specjalnie do w/w celów. Jego działanie opiera się na instalacji głównej instancji na serwerze (lub komputerze osoby uprawnionej) oraz instalacji wersji klienckich na komputerach, które mają być śledzone. Od momentu podłączenia, program zbiera wszelkie niezbędne dane, tzn:Widok ekranu (jako pokaz slajdów z aktywności)Jakie programy są uruchomioneOkna na wierzchuJakie strony internetowe były odwiedzane oraz jak dużo czasu spędził na nich użytkownikA także pojedyncze naciśnięcia klawiszyPoza tym program oferuje możliwość podglądu wiadomości email oraz czatu z różnych komunikatorów (np. Skype), choć w ramach przeprowadzonych testów, te dwie opcje nie działały prawidłowo lub najbardziej przypadła do gustu funkcja umożliwiająca uruchomienie pliku, programu czy konkretnego linku na komputerze użytkownika, a także możliwość wysłania krótkiej wiadomości, która wyświetli się na środku ekranu. Poza tym można zdalnie zarządzać podstawowymi funkcjami komputera jak wyłączenie, wylogowanie i włączenie wygaszacza jak wygląda instalacja programu na jednostce klienckiej? I tu ciekawostka, gdyż program instalowany jest z poziomu serwera. Wykrywamy jedynie komputer który nas interesuje i uruchamiamy instalację w tle. Co ciekawe, program może wykorzystać do tego aktualnie zalogowanego użytkownika jak i innego, który jest dostępny na danej jednostce. Co ważne, użytkownik komputera nie zauważy żadnej informacji na temat instalowanego posiada bazę główną, w której gromadzi informacje z komputerów z dowolnego okresu. Podczas krótkich testów (na licencji próbnej!), nie napotkałem większych błędów w działaniu – oczywiście poza wcześniej wspomnianymi mailami i użyte przeze mnie oprogramowanie, mimo drobnych problemów, daje możliwość skutecznej kontroli nad tym co dzieje się na podłączonych komputerach. Pomijając powód dla którego ktoś potrzebuje takiego rozwiązania, stwierdzam iż aplikacja spełnia swoje dodać, że istnieje wiele alternatyw dla tego rozwiązania. Można wybierać pomiędzy programami tego typu, a także zbierać informację w bardziej manualny tak na koniec szefów: Miejcie więcej zaufania do swoich pracowników. Chwila przerwy dobrze wpływa na efektywność pracowników: Nie przesadzajcie z oglądaniem śmiesznych filmów z kotami w pracy! 🙂
Te słowa wywołały niemałe zamieszanie we wrześniu ub. roku. Polityk PiS Marek Suski przyznał wprost, że nie ma zaufania do służb specjalnych, którymi... od czterech lat rządzą ludzie związani z PiS! Teraz Suski będzie się przyglądał pracy tych służb z pozycji członka sejmowej speckomisji, a „Super Expressowi” zdradza w jaki sposób chce to robić. – Przyglądałem się jak działały (służby specjalne-red.) w czasie prac w komisji służb i afery Amber Gold, to w służbach była wojna wtedy. Jedni zabraniali drugim prowadzenie sprawy Amber Gold i nawet wyrzucano z tej służby. Jak ta służba działała, to nie mam do niej pełnego zaufania – tłumaczył Suski we wrześniu ub. roku w Radiu Plus. Słowa wywołały lawinę komentarzy, bo kiedy Suski mówił o swoich wątpliwościach Prawo i Sprawiedliwość było u władzy od niemal czterech lat i miało decydujący wpływ na funkcjonowanie służb specjalnych. Czy coś się od tego czasu zmieniło? Miesiąc temu, równo dwa lata po odejściu w grudniu 2017 r., Marek Suski wrócił do sejmowej komisji ds. służb specjalnych. Nieoficjalnie mówiło się o tym, że przestała mu odpowiadać sprawowana wcześniej funkcja szefa Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów. „Super Express” zapytał polityka o to, czy jego stosunek do przedmiotu kontroli zmienił się od września. Odpowiedź mocno zaskakuje! - Wracam do komisji ds. służb jako szeregowy członek. Co do zaufania: proszę przypomnieć sobie cytat: „kontrola najwyższą formą zaufania” - powiedział Marek Suski. Dalej przyznał, że choć się stara, to ufać do końca nadal nie zamierza. - Wierzymy w szczere intencje służb, ale Sejm ma rolę kontrolną nad rządem i jeśli ma ona być sprawowana w sposób właściwy, nie można zakładać pełnego zaufania – zaznaczył polityk. Express Biedrzyckiej - Tomasz Siemoniak
Ufaj, ale sprawdzaj to Twoja życiowa strategia? Pozwalająca poruszać się bezpiecznie w niebezpieczny świecie? Dla Ciebie to raczej oksymoron, czyli stwierdzenie zawierające w sobie sprzeczność? A zatem nie do zastosowania w praktyce? Oksymoron: przenośne zestawienie pojęć o przeciwstawnym, wykluczającym się wzajemnie znaczeniu, np. spieszyć się powoli, sucha woda; antylogia, epitet sprzeczny. Cytat Najwyższą formą zaufania jest kontrola. Iosif Wissarionowicz Dżugaszwili (Stalin) Dlaczego kupujesz produkty marki X, a nie marki Y Może kupiłeś coś raz i się sprawdziło. Ufasz, że następnym razem ta sama marka też Cię nie zawiedzie. A może marka Y zawiodła Twoje zaufanie. I już nigdy nie kupisz nic marki Y. A jedyną alternatywą dla marki Y jest (w Twoim przekonaniu) marka X. Tak, czy inaczej chodzi o zaufanie. Przy czym moc nadużytego zaufania jest znacznie większa niż pozytywnego doświadczenia. Zadowolony klient powie o tym trzem znajomym, niezadowolony, dziesięciu. Co powoduje, że trudno jest Ci ufać? Boję się, że zostanę oszukany. To najczęstsza odpowiedź jaką słyszę. A ile razy już Cię oszukano? Najczęstsza odpowiedź: Kilka. Ale tylko dlatego, że teraz jestem ostrożny. Też tak masz? A jaki za tym stoi obraz świata? Ufaj ale sprawdzaj? I chcesz, aby Tobie ufano? Jak się czujesz, gdy ktoś traktuje Cię podejrzliwie? Niefajnie, prawda? Lubisz taką osobę? Nie bardzo? A masz do niej zaufanie? Nie masz? Przecież jeszcze jej nie znasz. Jeszcze Ci nic nie zrobiła. Każdy sądzi według siebie? Czyli, jeśli ona nie ufa to dlatego, że wie iż jej nie można ufać? Zamień się teraz rolami. Akapit wyżej ustaliliśmy, że masz powody, aby nie ufać innym. Więc to Ty jesteś tą osobą, która traktuje innych podejrzliwie. Nie dziw się konsekwencjom. Jak sprawić, aby mi ufano? Zaufanie trudno kupić za coś innego niż zaufanie. Przyjrzyj się swoim doświadczeniom z przeszłości. Co się działo najczęściej kiedy komuś zaufałeś? Zaufanie rodzi zaufanie. Aby inni Ci ufali: trzeba zaryzykować i im zaufać. Ale już mnie oszukano I co z tego? Czy będąc nieufnym jesteś na 100% bezpieczny? Nie. Raczej budzisz u oszusta większą chęć oszukania Cię. Podważam w ten sposób tezę, że Twoja ostrożność ochroniła Cię od bycia oszukanym. Sądzę, że jest to wypowiedź, która dobrze brzmi w obronie postawy nieufności. Ale z prawdą ma niewiele wspólnego. Stawiam tezę: jeśli zaufasz złodziejowi dając mu klucze od swojego mieszkania, najprawdopodobniej on Cię nie okradnie. Zobacz też tekst Błędne koło przekonań, w którym piszę o tym jak Twoje nastawienie prowokuje innych do zachowań jakich oczekujesz. Ufaj ale sprawdzaj, bo ktoś Cię znowu oszuka? I co takiego się stanie? Świat się zawali? Ustaliliśmy już, że kilka razy Cię oszukano. Przyjrzyj się bliżej: jak wielkie straty to spowodowało? Materialne raczej niewielkie. Dużo większe straty poniosła Twoja psychika. A może uznałeś, że ten kto Cię oszukał jest od Ciebie sprytniejszy? I to Cię najbardziej zabolało. Ile tracisz będąc nieufnym? W ilu sytuacjach nie doszło do transakcji biznesowej z Twoim udziałem bez widocznego powodu? Albo podany powód był błahy. Wiesz jaki był prawdziwy powód? Brak zaufania. A skąd się wziął? Z Twojego braku zaufania. Według Stephena Coveya: badania pokazują, że organizacje o wysokim indeksie zaufania osiągają wyniki średnio 286% wyższe niż organizacje o niskim indeksie zaufania!
Jednym z największych wyzwań ostatniego roku dla uczelni była weryfikacja efektów kształcenia prowadzonego zdalnie. Dzisiaj, gdy po raz kolejny trwa sesja egzaminacyjna, która nie może odbywać się stacjonarnie, warto porozmawiać, co uczelnie mogą zrobić, by przeprowadzić efektywne i uczciwe egzaminy studentów było tematem 3. webinaru z cyklu BeyondMoodle „Kontrola najwyższą formą zaufania – egzaminowanie studentów, czyli jak zrobić to dobrze”, który odbył się 4 lutego 2021 r. W roli ekspertów na webinarze wystąpiły:Dr Sabina Ratajczak, Prorektor ds. Rozwoju, Dyrektor Centrum Jakości i Innowacji, Akademia WSB w Dąbrowie Górniczej,Anna Pałyga, Ambasadorka marki Inspera w Polsce, Kierownik Centrum Innowacji w Dydaktyce, Akademia Leona Koźmińskiego,Anna Warda-Ritzen, Konsultant ds. Kształcenia Online, PCG moderował Dr Paweł Morawski, wieloletni praktyk e-learningu i pasjonat nowoczesnych technologii w pierwszej części webinaru dyskutowano o egzaminowaniu elektronicznym, przede wszystkim zdalnym, ale też stacjonarnym. W drugiej zaś zaprezentowano system Inspera do elektronicznego egzaminowania studentów, który może być zintegrowany i funkcjonować razem z platformą Moodle na Inspera jest właśnie wdrażany na Akademii WSB, w obecnie trwającej sesji egzaminacyjnej część egzaminów jest przeprowadzana w oparciu o ten system. Wcześniej, jak mówiła Dr Sabina Ratajczak, uczelnia do weryfikacji efektów uczenia się wykorzystywała platformę Moodle w połączeniu z Teams bądź Zoomem. Podobnie przebiega to na innych uczelniach, na których egzaminy zdalne wprowadzono wskutek tym tle wyróżnia się Akademia Leona Koźmińskiego, na której już od kilku lat przeprowadzane są elektroniczne egzaminy. Pierwsze oprogramowanie do elektronicznego egzaminowania wdrożono na uczelni w 2016 roku, a na przełomie 2017/2018 roku uruchomiono system Inspera, za pomocą którego przeprowadzano znaczną część egzaminów. Elektroniczne egzaminowanie cieszyło się bardzo dużym zainteresowaniem ze strony wykładowców już przed pandemią, podkreśliła pani Anna WARTO ROZWAŻYĆ ELEKTRONICZNE EGZAMINOWANIE?Obecnie z powodu pandemii uczelnie nie mają innego wyjścia jak wdrażanie zdalnych egzaminów. „Tak naprawdę w tej sytuacji, w której jesteśmy, to jest po prostu najlepsze z możliwych rozwiązań, więc to nie jest kwestia odpowiedzi na pytanie czy, tylko jakiego narzędzia chcemy użyć” – uważa Dr Sabina Ratajczak. Zdaniem prelegentki zdalne egzaminowanie ma wiele wszystkim zdalne egzaminowanie daje większą kontrolę nad procesem weryfikowania efektów kształcenia. Stanowi ono także formę standaryzacji egzaminów i automatyzacji ich oceniania, co jest ogromną oszczędnością czasu dla nauczycieli. Z perspektywy uczelni duże znaczenie ma również możliwość łatwej archiwizacji egzaminów – nie tylko testów, ale też projektów, esejów czy innych prac. Dodatkowo jest to rozwiązanie ekologiczne i oszczędne, bo zbędne staje się drukowanie arkuszy opinii Prorektor Akademii WSB, przechodzenie na elektroniczne egzaminowanie jest z perspektywy pandemii koniecznością, ale poza tym kontekstem również może być bardzo korzystne dla wielu uczelni. Dr Ratajczak uważa, że jeśli tylko prawo na to zezwoli, to z pewnością wiele uczelni będzie dalej korzystać z egzaminów zaś skłoniło ALK, by na długo przed pandemią skierować się ku elektronicznemu egzaminowaniu? Główne powody to standaryzacja, automatyzacja, oszczędność i odciążenie wykładowców, wymieniła pani Anna Pałyga. Jest to duża pomoc zwłaszcza dla dydaktyków, którzy prowadzą przedmioty masowe i musieli wcześniej poświęcać ogrom czasu na sprawdzanie prac. Elektroniczne egzaminy wdrożono na ALK także dlatego, by zapewnić uczciwość egzaminowania i równe warunki podchodzenia do egzaminu dla NARZĘDZI DO ELEKTRONICZNEGO EGZAMINOWANIA – DUŻE WYZWANIE?Zdalne i elektroniczne egzaminowanie przynosi wiele korzyści wszystkim stronom: uczelni, wykładowcom i studentom. Spójrzmy też na to z drugiej strony – jakie są największe wyzwania we wdrażaniu tego typu rozwiązań?Obszarem, który kryje najwięcej niebezpieczeństw i jednocześnie najwięcej potencjału jest obszar ludzki, odpowiedziała pani Anna Pałyga. Wyzwania wiążą się nie z technologią, a zapewnieniem wsparcia dla dydaktyków i studentów, doskonaleniem kompetencji i dostosowaniem procesów. Istotna jest również kwestia RODO, ponieważ przetwarzane są dane studentów i wykładowców, jednakże przy kształceniu zdalnym te dane i tak są już przetwarzane, więc wiele uczelni ma już przygotowane procedury w tym kolei Dr Sabina Ratajczak postrzega wdrożenie systemu elektronicznych egzaminów jako głównie wyzwanie logistyczne. Akademia WSB w tym semestrze przeprowadzi niebagatelną liczbę 1600 egzaminów elektronicznych – wymaga to przesunięcia zasobów ludzkich, zapewnienia wsparcia w tworzeniu i monitorowaniu egzaminów, a także przeszkolenia kadry dydaktycznej w zakresie kompetencji cyfrowych i metodycznych. Inne wyzwanie istotne zdaniem Pani Prorektor jest związane z zapewnieniem bezpieczeństwa danych i ochroną danych osobowych. Te wyzwania stanowią ogromne pole do zbierania doświadczeń przez uczelnię, które przełoży się na wzmocnienie jej w procesie transformacji cyfrowej, podkreśliła UCZELNIE MOGĄ PODNIEŚĆ EFEKTYWNOŚĆ EGZAMINOWANIA?Prorektor Akademii WSB, Dr Sabina Ratajczak, sugeruje, aby zacząć od analizy danych z dotychczasowych sesji, przeanalizować procesy i zaangażowanie zasobów. Na Akademii po pierwszej sesji przeprowadzono obszerne badanie wśród studentów i pracowników dydaktycznych na temat kształcenia i egzaminowania zdalnego. Wyniki badania pozwoliły na wprowadzenie w tych procesach zmian, które zostały odebrane pozytywnie zarówno przez studentów, jak i wykładowców.„Myślę, że takie podejście zwinne, gdzie testujemy pewne rozwiązania, ewaluujemy, modyfikujemy i znowu ewaluujemy, jest najlepszym sposobem na dzisiejsze czasy, bardzo różnorodne i zmienne” – uważa prelegentka. Bardzo ważnym elementem jest również inwestowanie w rozwijanie kompetencji zarówno nauczycieli, jak i całego zespołu wsparcia tego Anna Pałyga zgodziła się z przedmówczynią: „zwinne podejście to klucz do tego, żeby poradzić sobie w tak szybko zmieniających się warunkach”, podkreśliła. Prelegentka dodała, że praktyka pokazuje, że warto traktować dydaktyków jak wewnętrznych klientów organizacji – tj. uczelnie powinny myśleć, jak mogą pomóc nauczycielom, usprawnić ich pracę i zmniejszyć obciążenie, a także po prostu uważniej ich słuchać. Wykładowcy wiedzą najlepiej, co jest ważne dla egzaminowania oraz mają równie cenny bezpośredni feedback od studentów. Warto, aby uczelnie mądrze pozyskiwały i zarządzały tą wiedzą dla usprawnienia procesu weryfikacji efektów SAM MOODLE WYSTARCZY DO EFEKTYWNEGO EGZAMINOWANIA?W przypadku egzaminowania zdalnego i elektronicznego Moodle „daje radę”, jak powiedziała Dr Sabina Ratajczak. Warto jednak zaznaczyć, że Moodle nie jest platformą dedykowaną do egzaminowania, a do zarządzania treścią – wbudowane w platformę moduły testowania mają za zadanie bieżące weryfikowanie pracy Moodle daje możliwości tworzenia różnorodnych testów, to w opinii Pani Prorektor nie jest zbyt intuicyjny w tworzeniu bazy testów. Jednak największą słabością Moodle zdaniem prelegentki jest brak zaawansowanej analityki. „Można analizować dane egzaminu w ramach swojego przedmiotu, co jest istotne dla nauczyciela, ale z perspektywy analizowania całej sesji ogromna ilość danych niestety jest niedostępna dla uczelni” – mówiła Dr Ratajczak. Prelegentce brakuje również lepszych narzędzi do zabezpieczania egzaminów, brak bowiem w Moodle narzędzi do monitorowania egzaminu i kolei na ALK, jak wyjaśniła pani Anna Pałyga, Moodle nie jest wykorzystywany na szerszą skalę, ponieważ uczelnia posiada inną platformę LMS. Ale także w tym przypadku nie jest ona wykorzystywana do egzaminowania. „Mając już oprogramowanie do egzaminowania, z którego jesteśmy zadowoleni (…), w trakcie roku akademickiego raczej używamy platformy LMS, a z egzaminami przenosimy się do Inspery” – podsumowała Kierownik Centrum Innowacji w SYSTEMU INSPERA DO BEZPIECZNEGO EGZAMINOWANIA ELEKTRONICZNEGOInspera to rozwiązanie, które umożliwia realizację całego procesu egzaminowania elektronicznie. Egzaminy mogą być przeprowadzane zarówno stacjonarnie, z wykorzystaniem urządzeń uczelni lub na komputerach studentów, jak również w sposób zdalny. Inspera posiada dodatkowe zabezpieczenia dla przeprowadzania egzaminów na odległość w postaci wideo monitoringu i elementów sztucznej posiada dwa podstawowe rodzaje ról: student, osoba przystępująca do egzaminu oraz administrator, osoba przygotowująca, monitorująca i oceniająca egzamin. Administrator na swojej stronie startowej ma szybki dostęp do głównych modułów Inspera. Pierwszy służy do tworzenia pytań i zestawów pytań. Inspera oferuje ponad 20 rodzajów pytań, które wykładowcy mogą wykorzystać do stworzenia egzaminu. Wśród nich znajdują się pytania, na które odpowiedzi mogą być oceniane automatycznie lub ręcznie. W treści pytań można wstawiać pliki graficzne, dźwiękowe lub wideo, a także można zdefiniować pytania, w których student będzie poproszony o załączenie jakiegoś pliku. Istnieje również możliwość importu pytań z zewnętrznych źródeł, np. z moduł umożliwia tworzenie samego egzaminu – dostępne są w nim szablony i ustawienia egzaminów, a kolejny moduł pozwala na monitorowanie ich przebiegu. Pozostałe moduły służą do oceny egzaminów (możliwe jest współocenianie oraz ocenianie anonimowe) oraz raportowania informacji na temat egzaminów. Warto dodać, że Inspera pracuje właśnie nad modułem analitycznym, który pozwoli uczelni na przetwarzanie jeszcze większej ilości danych dotyczących sesji strony studenta system wyświetla listę egzaminów, do których student ma przystąpić oraz archiwum egzaminów. Student może też skorzystać z testów demo, aby lepiej zaznajomić się z systemem przed właściwym egzaminem. W czasie testu Inspera zapisuje odpowiedzi studenta na bieżąco, więc postęp nie jest tracony w przypadku np. problemu z łączem internetowym. Kolejność pytań może być losowa dla każdego studenta, a w przypadku pytań jedno- i wielokrotnego wyboru mieszana jest także kolejność odpowiedzi. Pod uwagę wzięto również specyfikę nauk ścisłych – dla studentów dostępna jest paleta symboli matematycznych, chemicznych itd., która może być modyfikowana przez student prześle wypełniony egzamin, wyświetlana jest strona podsumowująca, na której może on przejrzeć wszystkie pytania. Student jest informowany o pytaniach, na które nie udzielił odpowiedzi, żeby zapobiec przeoczeniom. Po zatwierdzeniu przez studenta egzamin trafia do czasie egzaminu osoba monitorująca może cały czas śledzić postępy studentów, a nawet wysyłać do nich wiadomości. Wykładowca ma też możliwość wstrzymania egzaminu dla konkretnego studenta – wtedy okno egzaminu jest blokowane i student nie może w nim wprowadzać zmian. Dostępna jest również możliwość dodania studentowi dodatkowego czasu, zarówno planowo, jak i wspiera także monitorowanie egzaminu z proctoringiem. System ma wbudowane mechanizmy rozpoznawania podejrzanych zdarzeń, takich jak pojawienie się innej osoby w kadrze studenta, czy wystąpienie hałasu, mogącego świadczyć o próbie porozumiewania się z osobami trzecimi . Zdarzenia powodują spadek poziomu zaufania egzaminu – wątpliwe egzaminy oznaczane są czerwoną flagą, łatwo jest więc zidentyfikować studentów, którzy mogli podejść do testu nieuczciwie. Każde ze zdarzeń oznaczane jest na nagraniu z egzaminu, dzięki czemu wykładowca zaledwie paroma kliknięciami może samemu je zobaczyć i zweryfikować, co się prezentacji mogliśmy zobaczyć przykładowy egzamin w praktyce z perspektywy studenta i wykładowcy – zachęcamy do obejrzenia wideo!Na koniec warto zadać kluczowe pytanie: czy uczelnie po pandemii pozostaną przy egzaminach elektronicznych?Akademia WSB, jak mówiła Dr Sabina Ratajczak, zamierza wykorzystywać Insperę do egzaminów elektronicznych w siedzibie uczelni, choć niekoniecznie wszystkich. Zdaniem Pani Prorektor, jeśli tylko prawo na to pozwoli, to uczelnia będzie rozważać pozostanie przy zdalnym egzaminowaniu dla części egzaminów również po pandemii– jest to kwestia dyskusji, w którą powinni zostać włączeni wykładowcy i Leona Koźmińskiego już od kilku lat wykorzystuje egzaminowanie elektroniczne i po pandemii to się nie zmieni, podkreśliła pani Anna Pałyga. „Elektroniczne egzaminy to nie przyszłość, to już teraźniejszość. Pytanie nie jest już czy, bo odpowiedź brzmi zdecydowanie tak, ale jak i na jaką skalę” – podsumowała ekspertka.
01 mar 2022 Jakub Wietrzyński Rekordowa kara RODO. 28 lutego br. na stronie UODO pojawiła się kolejna informacja o administracyjnej karze pieniężnej. Prezes UODO nałożył administracyjną karę pieniężną na na Spółkę Fortum Marketing and Sales Polska. Jej wysokość to prawie 5 mln zł (dokładnie 4 911 732 zł). Przyczyną nałożenia kary, był brak wdrożenia odpowiednich środków technicznych i organizacyjnych zapewniających bezpieczeństwo danych osobowych oraz brak weryfikacji podmiotu przetwarzającego. Taką informację możemy wyczytać z ogólnego komunikatu opublikowanego na stronie UODO. Jak zwykle jednak, zachęcam by dokładniej prześledzić decyzję Prezesa UODO ( We wspomnianej decyzji bardzo dokładnie przedstawiono przyczyny wystąpienia naruszenia. są one opisane z dwóch punktów widzenia: Administratora oraz Procesora (PIKA Sp. z Tu warto zaznaczyć, że procesor również został ukarany administracyjną karą pieniężną (250 tys. zł). Najważniejsze informacje związane z Decyzją kara jest skutkiem naruszenia ochrony danych osobowych, polegająca na skopiowaniu danych około 95 tys. klientów Fortum Marketing and Sales przez nieuprawnione osoby; zakres danych, których dotyczyło naruszenie, jest bardzo szeroki i zawiera między innymi: imię i nazwisko, adres zamieszkania, nr PESEL, rodzaj, seria i numer dokumentu tożsamości; do skopiowania danych doszło w wyniku prac podmiotu przetwarzającego (dostawca usług IT), który nie zabezpieczył w poprawny sposób środowiska testowego; Spółka zawarła umowę powierzenia przetwarzania danych osobowych z dostawcą usług, w której ustaliła wymogi bezpieczeństwa, ale nie zweryfikowała, czy są faktycznie wdrożone; prace dotyczące zmian w systemie były wykonywane na kopii danych produkcyjnych, a zabezpieczenia środowiska testowego nie były analogiczne do produkcyjnego; Spółka nie zbadała czy produkt dostarczany przez dostawcę jest bezpieczny (brak weryfikacji skuteczności środków technicznych i organizacyjnych). Co można wywnioskować na tej podstawie? sama umowa powierzenia przetwarzania, nawet z najbardziej surowymi zapisami, nie chroni administratora przed karą jeżeli nie będzie on kontrolował swojego procesora (audyt procesora), administrator powinien umieć przedstawić dowód na przeprowadzenie badań podatności/testów penetracyjnych wdrażanych rozwiązań IT – faktyczna weryfikacja skuteczności środków technicznych i organizacyjnych, nieuprawnione ujawnienie takiej kategorii danych, jak nr PESEL wraz imieniem i nazwiskiem, w opinii UODO może realnie i negatywnie wpływać na ochronę praw lub wolności osób fizycznych – takie naruszenie wymaga więc notyfikacji zarówno do organu nadzorczego, jak i podmiotów danych, nie należy wykorzystywać produkcyjnych danych, w szczególności zawierających dane osobowe na środowisku testowym, faktycznie to procesor otrzymał dotkliwszą karę aniżeli administrator (4,9 mln zł stanowi jedynie 0,18 % obrotu Fortum Marketing and Sales osiągniętego w 2020 r., 50 tys. zł stanowi aż 1,19 % obrotu osiągniętego przez PIKA w 2020 r.), Czy zarządzamy procesorami? Kto z Państwa w ramach nadzoru nad swoimi procesorami faktycznie ich audytuje? Nie mówię tu o „ankiecie RODO” przesłanej do procesora, bo ta mówiąc kolokwialnie jest guzik warta. Kto z Państwa opracował i przedstawił swoim dostawcom usług IT procedurę zarządzania zmianą? Kto z Państwa regularnie przeprowadza badanie podatności i testy penetracyjne swoich systemów IT? W większości organizacji RODO kojarzone jest wyłącznie z klauzulami informacyjnymi, zasadami czystego biurka i umowami powierzenia przetwarzania. W mojej ocenie jest to pokłosie braku właściwych kompetencji. Nie bez znaczenia, jest brak doświadczenia osób odpowiadających za wdrażanie RODO w organizacjach. Trochę łatwiej jest napisać klauzulę informacyjną, aniżeli wykonać test penetracyjny 😊. Świat pokazuje, że faktyczne bezpieczeństwo danych osobowych jest kluczowym aspektem w zapewnieniu zgodności z przepisami RODO. Dlatego zachęcam do zwrócenia się o pomoc do podmiotów zewnętrznych. Takich, które specjalizują się w zagadnieniach dotyczących ochrony danych osobowych i bezpieczeństwa informacji, jak Blue Energy. Chcesz zapewnić bezpieczeństwo danych osobowych, nie czekaj: przeprowadź audyt: zgodności z wymaganiami RODO bezpieczeństwa IT sieci systemów teleinformatycznych – test penetracyjny analizuj podatności wynajmij profesjonalnego IOD audytuj procesorów i podprocesorów automatyzuj zarządzanie ochroną danych przy wykorzystaniu BPM RODO Potrzebujesz więcej informacji: biuro@ #bezpieczeństwo#IT#RODO#Testy Zobacz także
kontrola jest najwyższą formą zaufania