Wszystko mnie przerastało – niechciana ciąża, spojrzenia sąsiadów i to, że musiałam całkowicie zmienić tryb życia. Dorosłam w ciągu kilku dni. Skończyło się życie nastolatki, jedyne jakie znałam, a zaczęły dorosłe problemy. W końcu jednak i do mnie los się uśmiechnął! Urodziłam synka i musiałam rozejrzeć się za Prawie codziennie mnie zaczepia i bije. Próbuję z nim rozmawiać, ale to nic nie daje, bo jak mu mówię, że powinnien iść do lekarza i się leczyć, to demoluje mi mieszkanie, wszystko niszczy i nawet znęca się nad moimi dziećmi - wyzywa je wulgarnymi słowami, a jak ja staję w ich obronie to znów mnie chce bić. Jest ode mnie 1.5 roku młodszy ma 23 lata i od kiedy pamiętam nie szanuje mnie. Kiedy byliśmy młodsi z reguły § Dziecko mnie wyzywa, szantażuje, a nawet bije! (odpowiedzi: 60) Mój syn ma 18 lat. Zawsze był "normalny", ale od 3 lat jego zachowanie bardzo się pogorszyło. Traktuje mnie jakbym była jego rówieśnicą, mówiąc do Więc dla mnie problemem nie jest to, ze cię olewa, tylko to, że cię bije i wyzywa. A skoro to robi, to znaczy, że nie szanuje i nie kocha 3 Odpowiedź przez malina.m 2013-02-28 18:41:37 TEMPO DI LETTURA: 19 minuti Ponza è un’isola meravigliosa, la più grande e turistica tra le Isole Pontine. È anche uno dei Borghi più belli della Provincia di Latina e del Lazio, nonché un posto con un’infinità di cose da vedere. Max Mini - Gothic Jetbike (1). Buy cheap Warhammer Age of Sigmar UK. Great discounts on all Wargames & Miniatures. Same day dispatch and free UK 24hr delivery over £60 . zapytał(a) o 12:57 Mój mąż mnie bije, poniza i wynosi z domu co zrobić ? Witam, piszę tu do osob które doswiadczyły podobnej sytuacji bądz wiedzą gdzie się zgłosić. Wyszłam zamąż wcześnie, krótko znająć mojego faceta wzieliśmy ślub cywilny.. po czym zamieszkalismy razem. na początku było dobrze. Lecz trochę się zmieniło. Nigdy go nie ograniczałam, wręcz przeciwnie stałam się w jego oczach służącą. Zaczą niestety nadużywać, dopalaczy i innego rodzaju środków odurzających.. przyznam ze wielkokrotnie próbował mnie uderzyć, oraz udawało mu się to. W momencie gdy zarządałam aby był dla mnie mężem, facetem i moją ostoją,prosiłam by przestał pakować w siebie te wszystkie cholerne używki.. jednak to odniosło odwrotny skutek.. zagroził rozwodem.. Mało tego w mieszkaniu ktore wynajmujemy stoją meble oraz inne sprzety AGD RTV. Typu lodowka, telewizor oraz inne tego typu sprzęty, jednak część z nich już została przez niego wyniesiona z domu podczas mojej nieobecności. Wielokrotnie grozi mi i szantażuje, poniża.. Jakie podjąć kroki. Zawiadomić policję czym się zastawić. Jak to rozegrać. Boję się zostawać sama w mieszkaniu ponieważ wpada ze swoja elitą od butelki.. która również jest niezrownowazona psychicznie. Prosze o odpowiedz. I poradę. To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź Noame odpowiedział(a) o 14:11: Najlepszym sposobem będzie kontakt z adwokatem, przedstawienie mu całej sytuacji. Na twoim miejscu skontaktowałabym się też z rodziną. Odpowiedzi EKSPERTSilviana. odpowiedział(a) o 11:07 wydaje mi się , że jakbyś była dorosła wiedziałabyś co robić SPIER*J TEN CZŁOWIEK JEST CHORY KOBIETO TO JEST CHORE ODEJDŹ I NIE WRACAJ CZY DLA GŁUPIEGO SPRZETU WARTO SIĘ TAK POŚWIĘCAĆ?!? '?!?!?'?!?!?! Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub zapytał(a) o 11:23 Ojciec mnie poniża i traktuje jak niewolnika Jestem 14-letnim chłopakiem, mieszkam z rodzicami, nie mam rodzeństwa. Ojciec mnie cały czas poniża, wyzywa, że jestem pedałem, ciotą... Lubię modę, mam dużo koleżanek, nie przepadam za sportem, ale nie jestem gejem, a nawet gdybym był to czy jest to powód do wyzywania mnie? Mam wrażenie że się na mnie uwziął, bo nie jestem taki jaki on chciałby żebym był (nigdy nie ukrywa faktu, iż nie jest ze mnie dumny i wolałby mieć innego syna, w ogóle nawet nie chce uwierzyć, że mnie spłodził, w końcu był duszą towarzystwa wśród kolegów, perfekcyjnie grał w piłkę nożną itp...). Oprócz tego traktuje mnie jako niewolnika który cały czas ma mu usługiwać, w kółko słyszę "masz umyć naczynia bo nikt tego za ciebie nie zrobi" itp., i tu nie chodzi o zwykłe rodzinne obowiązki, ale po prostu rozkazywanie mi: zrób to zrób tamto. Jeszcze w kółko mi zarzuca np. że siedzę na komputerze do 3 w nocy (podczas gdy siedzę max do 23), że sie fatalnie ucze (chociaż jestem uczniem średnia w podstawówce, teraz w 1 gimn obecnie jestem w 2 gimn). Raz na jakiś czas zdarza się pobicie mnie - dziś nie chciałem wstać o godzinie 9, kiedy on mi kazał, tłumacząc się że to jedyny dzień w tygodniu kiedy mogę się wyspać (mam na 12:25 do szkoły), to on mnie pobił tak że sie przed pewien czas nie mogłem pozbierać. Poza tym mi groził (nie tylko w nerwach, po uspokojeniu się także) że następnym razem taka sytuacja i mnie zabije, i nie żartuje jest to, że moja mama też sie go boi - bardzo ją kocham, jest niemal wzorową matką, gdy jej dziś mówiłem o pobiciu to dzielnie trzymała się mojej strony, ale rozmawiając z ojcem przyznała jemu rację i zaczęła mi wyrzucać że jestem niewdzięczny... robi tak tylko dlatego że sie boi, bo gdyby stanęła po mojej stronie to i ją mógłby pobić. Kiedys po pobiciu mnie powiedziałem jej że chcę iść z tym na policję, a ona na to, że poszalałem, że nie można rodziny zgłaszać na wiem że w głębi duszy ona naprawde chce go ojciec nie jest alkoholikiem, jest cywilizowanym człowiekiem, generalnie nie robi nic złego, mnóstwo osób go lubi... ale gdy nikt nie patrzy, to sie zamienia w potwora tylko i wyłącznie wobec mnie (moją mamę totalnie szanuje, nigdy jej nie wyzywa i nie bije, chyba że ja o czymś nie wiem).CO MAM ROBIĆ? To pytanie ma już najlepszą odpowiedź, jeśli znasz lepszą możesz ją dodać 1 ocena Najlepsza odp: 100% Najlepsza odpowiedź Pierwszy raz czytam o takim przypadku .. Ja też mam 13 lat , jestem trochę przybliżony do Ciebie , też lubię modę , nawet sport , ale mojego tatę to nie interesuję w ogóle .. Też mam dobre stopnie w szkole , tak jak ty ... Z tym faktem , że mój tata aż tak nie przesadza , prawda , wyzywa , mówi , że jestem " śmierdzącym leniem " , raz powiedział nawet " [CENZURA] " , ale później mnie w kółko przepraszał , aż do dnia dzisiejszego .. Czasami próbuję sobie wmówić , że go nienawidzę , ale w głębi duszy wiem , że go kocham . :| Dobrze .. Ale i tak za dużo napisałem o sobie, uważam , że to co robi twój tata jest nienormalne , nie ma prawa Cię uderzyć , ani wykorzystywać do ciężkich prac fizycznych , ja na twoim miejscu zadzwoniłbym na policję . A teraz trochę na temat twojej mamy .. Porozmawiaj z nią poważnie na ten temat , powiedź , co o tym wszystkich myślisz .. Piszę tak trochę nie po kolei , ale co tam .. Twoja mama powinna Cię wtedy obronić , a nie mówić, że ojciec robi dobrze , źle się zachowała . Nie będzie prościej , jak twoi rodzice się po prostu rozejdą ? Niby się mówi , że to nie takie trudne .. Ale ja obecnie mieszkam w Danii , jestem 3 miesiące bez taty ( on niestety przyjedzie :/ ) , jest mi bardzo dobrze . Przeczytałem ten post mojej mamie , chciałem się dowiedzieć , co ona o tym myśli , okazało się, że chcę się też wypowiedzieć , więc słuchaj . Jestem mamą 13-letniego chłopca , nie znam twojego taty , ale z założenia rodzice nie chcą źle dla swoich dzieci , z jednym małym wyjątkiem .. Tato oczywiście nie ma prawa Cię pobić , co nie oznacza , że nie może od Ciebie wymagać . Może to być spowodowane tym , że się martwi o Ciebie .. To nie jest normalne , żeby 14-letni chłopiec siedział do późna w nocy na komputerze . Jeśli możesz napisz coś więcej , dlaczego tak długo siedzisz na komputerze , czy grasz w jakieś gry , czy może siedzisz na , albo też piszesz ze znajomymi , bo jeśli chodzi o gry , to jest trochę problem . Twój tata może się bać , że się uzależnisz . Napisz też , czy wypełniasz swoje obowiązki , bo jak sobie zdajesz sprawę , do rodziców obowiązków należy zarobić pieniądze na utrzymanie dziecka i całego domu . Musisz spróbować wywiązywać się ze swoich obowiązków , żeby nie dać tacie powodu do awantury , chociaż niektórzy ludzie bez powodu się awanturują . Wtedy poważnie porozmawiaj z mamą , albo powiedz swojemu nauczycielowi w szkole .A teraz znów ja .. Chcę się wypowiedzieć na temat tego , co uważa moja mama .. Uważam , że nie ma racji nawet z 50% , jak napisałeś .. Wywiązujesz się z obowiązków , masz dużo koleżanek ( zapewne spędzasz z nimi czas ) , co uniemożliwia siedzenie całymi dniami przy komputerze .. A nawet gdybyś nie wywiązywał się z tych obowiązku ojciec nie ma prawa Cię uderzyć . A jeśli to robi , to cała " chęć " życia gdzieś sobie odpływa .. Po takim czymś nie ma się siły na nic , ma się wszystkiego dość .. Piszę to , bo nie mam na nic ochoty po kłótni z moim tatą , a nie wyobrażam sobie tego , co by było , gdyby mnie pobił . Moją radą jest " Zadzwoń na policję , lub porozmawiaj z nauczycielem " , w tym popieram moją mamę . Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 11:28 Powinieneś to zgłosić na policję, bo bicie i grożenie jest przestępstwem, ale musisz się liczyć z tym, że może za to trafić do więzienia i mieć zabrane lub ograniczone prawa rodzicielskie. Idź na policje, nie patrz na to czy to się komuś podoba czy nie bo w rodzinie powinieneś się czuć komfortowo. A jak się boisz, to zostaje Ci postawienie się ojcu, jak zacznie Cię bić to mu oddaj tylko mocno, ale sam nigdy nie zaczynaj bo się pogorszy. Broń się ale nie atakuj. boże święty, jak bym czytał opis swojej rodziny... tylko że w mojej jest matka + babcia, matka nie boi się lecz i mnie wyzywa , babcia to samo , jedynym moim przyjacielem i osobą w rodzinie jakiej mogę się zwierzyć jest mój Powiem wprost, skoro masz 14 lat to jeszcze nie masz zielonego pojęcia jak wygląda życie ! chcesz poradę to powiem tobie co masz zrobić, zacznij interesować się sportem, najlepiej biegaj,uprawiaj sport, zapisz się na siłownie , najlepiej jak być zapisał się na karate , i dodam ucz się jak najlepiej a gdy będziesz miał 17-18 lat zapisz się na kurs prawa jazdy, ! spróbuj ojca zorz umieć, on chce ciebie wychować na mężczyznę ! Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Jest źle, BO STRACIŁAŚ POCZUCIE WŁASNEJ WARTOŚCI, powiem więcej JEST TRAGICZNIE. Kobieta taka jak Ty, która wychowuje dzieci, robi obiady, sprząta, a na dodatek studiuje PRAWO i zalicza sesje mimo obowiązków domowych POWINNA być z siebie dumna i mieć pełne poczucie własnej wartości, mieć w świadomości to, że jest PORZĄDNĄ KOBIETĄ, a mąż nie ma prawa wytykać jej niczego! Powinien nawet on odprowadzać dzieciaki do szkoły, czasem posprzątać, ugotować, żebyś mogła odetchnąć (nieważne, że ma prace, Ty też masz WIELE obowiązków!). Gdyby wiedział co to szacunek nie mówiłby tak do Ciebie. Napisałam, że jest tragicznie, bo zawsze jest tak wtedy kiedy przez męża, narzeczonego, chłopaka dziewczyna traci własne poczucie wartości, zanika ona, bo ONI powinni nam je PODWYŻSZAĆ, powinni być naszymi ostojami i każdy porządny facet taki jest. Skoro jest taki problem powinniście się OBYDWOJE udać do psychologa, opowiedzieć on popatrzy okiem profesjonalisty, powie jemu i Tobie co jest nie tak, ale na pewno nie możesz tego tak zostawić,m bo zanim się obejrzysz będziesz brzydką, szara kurą domową, która będzie się go bała i słuchała we wszystkim (już zaczynasz bać się wychodzić). Przyjaciele powinni Ci to powiedzieć, ale czasami trudno jest to zauważyć, albo udają, że nie widza, albo mąż jest inny przy nich. Szanuj siebie i wyciągnij do siebie rękę, zajmij się sobą! bo nikt inny tego nie zrobi. Na Twoje pytanie odpowiadam TAK, poniża Cię i nie możesz sobie na to pozwalać, bo każdy powinien siebie szanować a jak inni go nie szanują to coś z tym zrobić ?(od męża niestety nie uwolnisz się tak O jak od wkurzającego kolegi dlatego musicie sięgnąć porady specjalisty) podejrzewam, że on tez może mieć jakieś zaniżone poczucie własnej wartości skoro tak się po Tobie wyżywa, zabrania wychodzić (nie jestem specjalista, to tylko moje przypuszczenia)jeśli nie chcesz zacząć dusić się sama ze sobą, musisz szybko zainterweniować. Wszystkiego dobrego! i wytrwałości oraz uleczenia związku życzę, bo jak narazie coś mu ewidentnie dolega. napisał/a: zdesperowana21 2009-03-23 19:40 powodzenia:) obserwuj go jesteś najważniejsza. napisał/a: Monika1984r 2009-03-23 20:25 zycze powidzienie miejmy nadzieje ze sie zmieni pisz nam jak sie sytuacja rozwija napisał/a: snupy3 2009-03-28 10:45 Jest tylko jedno wyjście z tej sytuacji i dobrze o tym wiesz,więc spójrz prawdzie w oczy i zostaw tego się spokojnie ubiegać o unieważnienie małżeństwa,przecież nie wiedziałaś,że on jest agresorem i damskim bokserem a jego rodzina to przed Tobą zataiła(mamuśka na 100% wiedziała). Jeśli tylko masz gdzie to spier.... od niego TERAZ. Facet,który bije to nie jest mężczyzna tylko żałosny kmiot i im szybciej to sobie uświadomisz tym lepiej dla Ciebie. Nie mów,że go kochasz,bo nie uwierzę. Przecież nie zakochałaś się w takim osoba,w której się zakochałaś nie Cię oszukał,ukrywając to,czym jest naprawdę. Nie czekaj aż Cię skatuje. napisał/a: kochanica 2009-04-05 16:32 I jak tam sytuacja z mężem?? napisał/a: bajkabajka 2009-04-22 23:38 Dziewczyno, nie daj się bić... uciekaj od drania póki jeszcze czas, :mad: napisał/a: ~Ona12345 2009-04-23 15:53 zawsze mówiłam że jak facet podniesie na mnie reke zostawie go,4 miesiące temu podniusół reke ale nie uderzył nie odeszłam jestem z nim ponad 6 lat,nie umiem odejść :( kocham bardzo,jestem z nim za gracnia on chce żebym wyjechała z tąd,napewno mnie nie kocha nie wiem jak ja sobie bez niego poradze :( w kłótniach też czesto jestem wyzywana i poniżana napisał/a: Broszka25 2009-04-23 16:12 Zabierz wszystkie swoje rzeczy i wyprowadz się bo ja się mogę założyć że on się nie obiecywał że się zmieni,przepraszał a po kilku dniach znów cię że on się na tobie wyładowuje?Będzie coraz gorzej,nikt ci nie pomoże bo jak sama piszesz nikt niewie co dzieje się u ciebie w się?Wyprowadz się wtedy gdy go nie nie masz dokąd iść załatw sobie jakiś dom dla maltretowanych kobiet i zatrzymaj się nie wolno ci poinformować go gdzie się wybierasz bo wtedy nic nie wniosek o rozwód i zacznij żyć od to za miłość gdy facet cię obija za każdą głupote?Kochasz?współczuje ci takiej milosci a jemu niewierz ze cię kocha bo gdyby kochał było by jeszcze jedno...przed ślubem też tak było między wami? Ona12345 zastanawiłaś się jak będzie gdy urodzi wam się kiedyś dziecko?Nie bądz głupia i odejdz póki jeszcze cię nie bije bo gdy zacznie to będzie już tylko gorzej... Kobiety opamiętajcie się! napisał/a: ~Ona12345 2009-04-23 19:46 gdy by było to takie proste,to bym odeszła ale jest tak ciężko,tym bardziej,że nawet nie mam gdzie wracać,rodzice nie chcą żebym wracała do domu,bo jak to moja mama powiedziała,ja juz mówiłam wszystkim zajomym że mieszkasz za granicą,a teraz mam im powiedzieć że wróciłaś do nas?moje życie to dno,ciągle śnią mi się koszmary z moim chłopakiem ciągle boje się,że on mnie zostawi,on powiedział mi tylko raz w ciągu 9 miesięcy odkąd mieszkamy raze że mnie kocha,a tak są miedzy nami co miesiąc kłótnie,jutro jedziemy do Polski on 2 tygodnie temu powidział mi że mam juz tam zostać że tak bedzie lepiej dla mnie,co robić?nie moge tutaj znaleść żadnej pracy jestem w Holandi,nie znam języka :( napisał/a: Broszka25 2009-04-24 09:13 Wróc do Polski zatrzymaj się u kogoś znajomego,znajdz jakąś prace nawet w sklepie byle bys miała jakieś płatne zajęcie i wynajmij sobie o nim bo i tak nic z was nie ci współczuje bo jak piszesz są mało pomocni,ale zawsze jest jakieś wyjście wiec nie załamuj się tylko zacznij kciuki za ciebie! napisał/a: ~Ona12345 2009-04-24 12:11 dziekuje za słowa otuchy to pomaga,nie wiem jak to ze mną bedzie boje sie tej nowej sytuacji :( napisał/a: Cikitusia 2009-04-24 13:18 Jak ja was ludzie nie rozumiem..... Piszecie takie bzdury ze szok.... Bije mnie, poniża ale jestem z nim.... Po jaką cholere sie pytam? Zeby was zabiła? A później słyszy sie ze ktoś zabił swoją żone, dziecko, rodziców itp. A dlaczego? Bo Jesteście głupie i wierzycie że wasza miłość może zdziałac cuda i on sie zmieni..... A to gówno prawda.... Uderzył raz, zrobi to jeszcze milion razy. Nie wierze w cudowne nawrócenie. To by było na tyle mojej wypowiedzi. napisał/a: hajny22 2009-05-02 09:55 Cikitusia napisal(a):Jak ja was ludzie nie rozumiem..... Piszecie takie bzdury ze szok.... Bije mnie, poniża ale jestem z nim.... Po jaką cholere sie pytam? Zeby was zabiła? A później słyszy sie ze ktoś zabił swoją żone, dziecko, rodziców itp. A dlaczego? Bo Jesteście głupie i wierzycie że wasza miłość może zdziałac cuda i on sie zmieni..... A to gówno prawda.... Uderzył raz, zrobi to jeszcze milion razy. Nie wierze w cudowne nawrócenie. To by było na tyle mojej wypowiedzi. Zgadzam sie z kazdym slowem , niektore kobiety sa po prostu glupie i mimo ze moga odejsc , zostaja a on je nadal leje , a one placza i brna jeszcze dalej , MASAKRA. Uciekaj z tego bagna poki jeszcze mozesz . A rodzice moze nie znaja calej sytuacji ? Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2013-05-06 18:13:34 hekate222 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-06 Posty: 1 Temat: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!!Witam od 5 lat jestem matką i żoną. Od około trzech lat także, szmatą, ku..., suk... itp. Tak nazywa mój mąż, mój jedyny partner seksualny, moja pierwsza miłość. Na początku było wspaniale, bylismy młodzi i zakochani. Czas leciał szybko, on wyjezdzal za granice, wracał. Zylismy zapatrzeni w siebie. Po 2 latach związku on stwierdzil ze pragnie miec dziecko, na poczatku protestopwalam, ze jestem za mloda itd. On stale nalegal, az w koncu uleglam. Najpierw szybki slub, nieprzemyslany, na wariackich papierach, ale taki jak chciałam. Po slubie okazalo sie ze sie udalo i jestem w 1 miesiacu ciazy. Bylam szczesliwa, choc troche sie balam, tego czy sprostam nowym obowiazkom. Moj juz wtedy maz zaczal sie strasznie zmieniac, juz nie cieszyl go fakt ze bedziemy rodzicami, tylko tak jakby tryiumfował nad tym ze postawil na swoim. Zaczely sie wyjscia z kolegami, pozne powroty, a ja sama w domu z opuchnietymi kostkami i bulami kręgosłupa. Po 9 miesiacach urodzil sie nasz synek, cudowny, idealny, wymarzony. Swiat nabral dla mnie nowych, cudownych kolorow, byłam nim wręcz urzeczona. Ale mój mąż traktował go jak zabawke, nie kąpał nie przebierał. Od czasu do czasu trzymał na rękach kiedy go o to poprosiłam. Zaczęły się kłótnie miedzy nami, on zarzucał mi ze strasznie sie zmienilam, ze przytylam, ze nie dbam tak o siebie ze sie nie maluje na codzien. Raz nawet powiedzial ze nie bedzie dotykal moich piersi, bo go obrzydza ze tam jest mleko. Przeplakalam wiele nocy, ale postanowiłam walczyc. Synek zaczynal chodzic, a ja zaczelam diete. Schudlam 15 kg, wszyscy mówili ze wygladam jeszcze lepiej niz przed ciaza, lecz nie moj maz. On znalazl inne moje wady. Zaczal sie czepiac, ze nie tak gotuje, ze zle sprzatam i stwierdzil ze do niczego sie wogole nie nadaje. Znow postanowilam walczyc, dzięki pomocy przyjaciolek znalazlam prace, synek byl z niania a ja zaczelam calkiem dobrze zarabiac i odnosic sukcesy w pracy. Od tamtej pory ja i moje przyjaciolki to ku...., koledzy z pracy napewno mnie w niej ruch..., takie byly slowa mojego meza. Mielismy wspolne konto, moje pieniadze byly przeznaczone na czynsz i oplaty. Plus resztki dla mnie na pocieszenie kwota okolo 100 zł. Która i tak wydawalam na mojego malego skarba. Jednak zrobili w pracy redukcje etatów i jako nowa dlugo sie praca nie nacieszylam, trwalo to 4 miesiace. Ale ucieszylam sie z jednej strony ze bede znow w domu z synkiem. I koszmar znow powrocil z podwojona sila. Szmato nie chcesz sie ruch... pewnie kiedy dziecko spało był tu jakiś ch.. i cie wyj... tak brzmialy slowa mojego meza, gdy odmowilam mu z powodu bóli, jak sie okazalo spowodowanych nadzerka. Skrócę wam trochę bo moglabym ksiazke napisac. Dzis mój syn ma 5 lat, wczoraj znów slyszal jak tatus powiedzial do mnie Szmato. Ale chwile potem dodał słowa, które sprawiły że cos we mnie peklo. Powiedzial ze chce seksu, ja na to ze bardzo boli mnie brzuch ( mysle ze to wrzody), a on na to dla mnie możesz zdychać, a dupy masz mi dać to Twój obowiazek. Wszystko słyszal i widział mój synek, nie wytrzymałam rzuciłam sie na męza i pierwszy raz w zyciu uderzylam w twarz, a on podszedł do syna i powiedzial "widzisz mamusie mnie bije, jest popierdolona ja babcia". "Choć jedziemy na przejazdzke, tatus kupi ci to duze lego z tv". Wzial go za reke i wsiedli do samochodu. Nie mialam sily go zatrzymac, wydobyc z siebie glosu, moja twarz zalala fala lez. Dość powiedzialam... Musze odejsc, chce byc szczesliwa, chce by moj synek byl szczesliwy. Nie wiem od czego zaczac, jak sama dac rade. Pochodze z biednej rodziny, nie mam wlasnych srodków, mieszkania, nie mam nic. On ma firme, znajomosci, mieszkanie w ktorym mieszkamy dostal od swoje mamy i jest na niego, auto i wszystko inne tez. Ja nie moge liczyc na pomoc z nikąd, musze jakoś sama się z tego wyrwać tylko jak? Co zrobić?Pomóżcie proszę, dajcie mi jakieś dobre rady, pomocną dłoń. Proszę 2 Odpowiedź przez czarna169 2013-05-06 19:24:39 czarna169 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-04 Posty: 62 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!!Po pierwsze złożyć pozew o rozwód, podać o jak najwyższe alimenty na dziecko (facet jest niezlym cwaniakiem i sknera skoro wszystko co macie w domu stoi tylko na niego) wyprowadzic sie (jak najpredzej zanim ten dupek calkowicie zbuntuje dziecko przeciwko tobie) do matki poprosic o pomoc kogoś z rodziny a nastepnie poszukac pracy. Ja bym tak zrobila. powodzenia 3 Odpowiedź przez bounty 2013-05-06 21:22:01 bounty Szamanka Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-11-28 Posty: 296 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!!Znajdz w sobie siłe i odejdz. Dla dobra dzieciaczka, zeby nie musiał na to patrzec. 4 Odpowiedź przez osamotniona_dusza 2013-05-08 22:16:54 osamotniona_dusza Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-21 Posty: 5 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!!Witam cie serdecznie, po pierwsze w takiej sytuacji powinnaś odejśc w dupie z tym wszystkim kobietko znajdz siłe spakuj to co najwazniejsze i odejdz do domu samotnej matki, złóz papiery tak jak kolezanka napisała o rozwod i nastepnie znajdz jakąs prace malego mozesz z czasem zapisac do przedszkola wiem ze to nie takie proste ale postaw sobie ultimatum albo byc upokarzana,bita i wykorzystywana albo widziec jak twoje dziecko nabiera z czasem złych obrazow ktore odbija sie na jego psychice tak nie mozna musisz go ratowac od tego tyrana musisz byc twarda i stanowcza walczyc o swoje prawa,nie jestes jego wlasnoscia ani przed ani po i w trakcie małzenstwa,slub to papier nic wiecej. Jezeli on zneca sie psychicznie musisz zgłosic to najlepiej jak najszybciej. Moja siostra była tak traktowana przez męza i uwiez mi odeszła pękła gdy przy jej dzieciach on przeciągnął ja przez cały dom za włosy bił ja wtedy gdy miał zły humor odbiło sie na dzieciach oczywiscie. Zostawiła go wyszła w wlasnego mieszkania w tym co miała pod reka teraz jest szczesliwa matka załozyla ponownie rodzine zdobyla prace i stanowisko ja wiem ze czasami jestesmy przysunieci pod sam mor ale uwież mi to od nas samych zależy jak bedzie w przyszłosci wygladało nasze zycie, nie od meza rodziny czy znajomych tylko od nas samych,kurde gdybym mogła pomogłabym nie piszac tylko działajac:) na razie pozostawiam wytrwałosci i powodzenia trzymam ze dasz rade i odejdziesz ale to tylko zalezy od ciebie:) 5 Odpowiedź przez mary3939 2014-05-29 09:58:27 mary3939 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-05-26 Posty: 19 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!!Walcz o siebie i o synka. Walcz o to, by miał godne życie. Za każdą cenę. 6 Odpowiedź przez uśmiech34 2014-05-29 10:08:56 uśmiech34 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-05-16 Posty: 17 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!!Nie obraź się że to powiem, ale uważam że od początku postawiłaś sobie wysoko poprzeczkę, miałaś jakiś wypaczony obraz idealnej rodziny, bądź też to on , albo ktoś z waszych najbliższych tym wszystkim kierował.....nie wiem , bo nie piszesz o tym, więc się domyślam. Chciałabym Ci coś doradzić, ale mimo wszystko mi trudno. Na pewno jest nie fair, że On tak się do Ciebie odzywa, ubliża Ci....tak naprawdę nie wiem czy ty sama sobie na to pozwalasz, czy go do tego prowokujesz czy coś innego. Zastanów się hekate222 czy tak chcesz żyć ? 7 Odpowiedź przez Byla_Narzeczona 2014-05-29 12:47:00 Byla_Narzeczona Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-27 Posty: 1,261 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!! Bardzo mi przykro było to czytać Nieważne, że nie pochodzisz z bogatej rodziny, Twoi rodzice na pewno kochają Ciebie i wnuka i przyjmą Cię pod swój dach, wspólnie jakoś dacie sobie radę. Na początku może być ciężko, ale sąd ustali alimenty, poza tym znajdziesz pracę i zacznie się układać. Ważne tylko, byś się nie załamała, nie wracała do niego (może stosować łzawe sztuczki lub zastraszenia i szantaże, gdy mu się w końcu postawisz i odejdziesz), bo żyjesz aktualnie ze strasznym toksykiem, który potrafi Tobą pięknie dla syna lepiej, by był on tylko weekendowym tatusiem (lub zupełnie się odciął, jeśli tak uzna), bo dobrego męskiego przykładu nie da wyzywając jego matkę, a jego strach rekompensując poprzez pieniądze i prezenty. Oby tylko nie przyszło mu do głowy kontynuować wciskania dziecku kitu podczas widzeń okraszając to wszystko miłymi dla dziecka podarunkami... A coś mi się wydaje, że człowiek jego pokroju jest do tego zdolny. Zabiję się z miłości do ciebie. Gdybym kochała siebie, zabiłabym ciebie. 8 Odpowiedź przez nicola285 2015-07-20 15:55:02 nicola285 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-07-20 Posty: 1 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!!Witam! od 2 lat przechodzę tragedie ale teraz tak naprawdę czuje że już nie wytrzymam tak dłużej. Mój maż jak się zdenerwuje zaczyna mnie wyklinać bić poniżać itd. Na początku jego ataków wyzywał od suk potem od kurw dziwek szmat ale za każdym razem przepraszał że już nię będzie trwało to może dwie godziny jak sie wkurzył to dalej to samo!!! Po jakimś czasie zaczął mnie bić jak i z wyklinaniem było na początku lękko potem coraz mocniej i mocniej. Mam siniaki na całym ciele prawie. uderza mnie w twarz ale rzadko bo boi się że ktoś zauważy. Jak mnie uderzy w twarz to wyglądałam okropnie opuchlizna trzymała się tydz czasu a potem mniej i wcale. mówił że mu ciężko ja go chce wspierać ale on ani nie romantyczny ani nie czuły jak bym go przytuliła to by mnie odepchnął. Uderzył mnie po pijanemu w trakcie jak kierowałam samochodem o to że dziecko spało ściszałam muzykę a on coraz głosniej ja protestowalam bo dziecko i ściszyłam on mnie uderzył w twarz aż zemdlałam nie jak odzyskałam przytomność on był za kierownicą. Napewno mnie ciągnął za włosy bo odczuwałam to.... innym razem jak pokłociłam się z nim w miszkaniu tak mną rzucił o sciane i podłoge że wstać nie mogłam. coś z kegosłupie się stało plakał przepraszał że już się to nie powturzy zadzwonił po moją siostre i powiedział że z łuszka spadąłm i wstać nie mogę, przyznałam do siostry że to prawda bo obiecał że już nigdy mnie nie uderzy, ale to było tylko kłamstwo. Jak chciałam od niego odejść mówił że się zabije i będe miała go na sumieniu... albo się smieje gdzie pójdziesz jak w obcym miejscu jesteś... Nie wiem co robić teraz? chce odejść od niego a z drugiej strony go kocham mocno.. on nie ma szacunku do nikogo wszystkich zle traktuje ...... chce żeby mój syn miał ojca,ale nie z takim charakterem.... Czy mam go zostawić czy pomóc mu sie zmienić zapisać na jakąś terapie czy coś? czy go możne jeszcze zmienić? ALE JAK? DZIĘKUJE ZA ODPOWIEDZI.. 9 Odpowiedź przez Ola_la 2015-07-20 17:16:32 Ola_la Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-18 Posty: 6,677 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!!Nicola czekasz az pewnego dnia albo ciebie zabije albo twale okaleczy a dziecko pojdzie do domu dziecka? 10 Odpowiedź przez ZwykłyFacet 2015-07-20 17:29:07 ZwykłyFacet Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-07-10 Posty: 1,927 Wiek: 31 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!! 11 Odpowiedź przez KaktusTX 2015-07-20 17:40:14 Ostatnio edytowany przez KaktusTX (2015-07-20 19:43:43) KaktusTX Net-facet Nieaktywny Zawód: Inzynier Zarejestrowany: 2015-05-12 Posty: 222 Wiek: 45 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!! Niedawno przeczytalem ksiazke "The Gift of Fear" by Gavin de Becker. Jest tam caly rozdzial poswiecony kobietom bitym przez malzonkow. Utkwil mi w pamieci ostatni paragraf w tym rozdziale w ktorym autor opisal historie kobiety o imieniu byla regularnie bita przez swojego meza. Maz potem przepraszal, ona mu wybaczala i tak w kolko. Pewnego dnia zdecydowala sie pojsc na policje z posiniaczona twarza zeby zlozyc raport. Myslala ze policjanci z mezem porozmawiaja i ten cykl przemocy sie skonczy. Nie wiedziala, ze policjanci dostaja taka mase raportow codziennie ze sa kompletnie posterunku otrzymala formularz do wypelnienia. Sierzant wreczajacy ten formularz powiedzial jej: "Wypelnisz ten formularz po czym powrocisz do swojego meza. Nastepnym razem ja bede szukal tego raportu gdy bedziesz zamordowana". Te slowa otrzezwily ja i pozwolily zmienic jej zycie. Odeszla od meza. Z wyjątkiem dzieci, każdy ma takie życie na jakie zasługuje. 12 Odpowiedź przez Ema1 2015-07-31 08:46:37 Ema1 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-16 Posty: 21 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!!Jak mogła Twoja matka mieszkanie zapisać na zięcia?!!!!! To się w głowie nie mieści!!! Czy nie miała zaufania do własnej córki???? 13 Odpowiedź przez Ema1 2015-07-31 08:53:52 Ema1 Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-16 Posty: 21 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!!Przepraszam! to jego mieszkanie a nie przeczytałam. Jednak mimo wszystko wyprowadzaj się od niego jak tu na forum rzadko i nie umiem usunąć 14 Odpowiedź przez takasobiemamuśka 2015-08-07 20:12:29 Ostatnio edytowany przez takasobiemamuśka (2015-08-07 20:15:25) takasobiemamuśka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-05-13 Posty: 2,188 Wiek: 42 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!!Obie dziewczyny...piorunem pozwy o rozwód z orzekaniem...z winy mężaAutorko tematu.... Nie martw się,że nie będziesz miała za co żyć ...w pozwie zaznacz, że wnosisz o adwokata z urzędu, bo nie pracujesz zawodowo, wnosisz o zasądzenie alimentów na synka i alimentów na siebie, bo pogorszy się Twoja sytuacja finansowa, życiowa...i masz do tego prawo...warto zgłosić się do MOPS u i poprosić o pomoc i dom samotnej matki ze względu na agresję i obelgi, poniżanie, dręczenie psychiczne...i najważniejsze...nagraj kilka takich akcji byś miała domu samotnej matki jest dostęp do psychologa...prawnikaA kobitko bita przez męża...dzwonisz przy pobiciu, czy jakiejkolwiek agresji na policję, prosisz o interwencję bo jest zagrożone Twoje zdrowie i życie ...uciekasz od niego. Dziewczyny...na co Wy czekacie???Chcecie normalnie żyć?To powalczcie o siebie i swoje życie...nikt za Was tego nie zrobi... 15 Odpowiedź przez cassieklark 2015-09-01 23:41:41 cassieklark Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-08-28 Posty: 24 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!!Dziewczyny, oprócz rozstania, proponuję terapię, która pomoże stanąc na nogi. bo umówmy się, to nie jest tak, że odejdziesz i już jest świetnie. Przychodza rózne stany emocjonalne. Raz siła, potem beznadzieja. Terapia pomoże złapac pion. Pomocna możze byc grupa wsparcia, może krąg kobiet? W kobietach jest duża siła. Warto z niej korzystać, to tak jak na tym forum.:) 16 Odpowiedź przez Szlachcic 2015-09-02 04:02:49 Szlachcic Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-08-22 Posty: 4 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!! Preludium do zmian często jest zastanowienie się dokąd zmierza to wszystko "mój obecny tryb życia"Ja cię wyręczę w tych przemyśleniach i ci powiem do to do tego że nawet jak pozwiesz go o rozwód a on nadal chce z tobą być z jakiegoś powodu - będzie obiecywał, że się zmieni - ty uwierzysz to i tak oto ci przelecą kolejne bez straty - ponieważ aktywem kobiety jest jej wygląd a faceta środki finansowe - TWÓJ wygląd będzie odchodził wraz z wiekiem a ty będziesz tkwić u boku prymitywa i cierpieć z "nadzieją na lepsze jutro i zmiany"Otóż zmian nie będzie a ty pewnego dnia w wieku 55 lat zdasz sobie sprawę, że zmarnowałaś swoją szansę na znalezienie partnera lepszego, kiedy naprawdę masz ku temu lepsze warunki (czyli jak wspomniałem wcześniej - jak jesteś młodą kobietą - bo młode są bardziej pożądane)Znam takiego człowieka, który wiedział od 30 lat że go żona zdradza i ignorował to - było parę separacji, ale ta groziła mu że się zabije itd, że się zmieni i uwierzył jej - oczywiście nic się nie zmieniło a on zmarnował sobie 30 lat u boku kogoś kto ma wyje... na jego uczucia, bezczelnie go zdradzając u niego w więc aby się zmotywować do zmian jakiś - spójrz w swoją przyszłość i zastanów się do czego to cię zaprowadzi jak będziesz żeby było jasne - jestem anty-feministą - ale to o czym napisałaś to zwykła patologia i żenada a nie związek - zdaj sobie z tego sprawę, że jako kobieta (intelektualnie ustępująca mężczyźnie istota, posłuszna mu) nie możesz tkwić w takiej patologii - ludzie się wiążą w pary, aby odnosić obopólne korzyści a nie aby się męczyć - większość kobiet po 3 fali feminizmu nie jest szczęśliwa, bo rozkapryszone bachory nigdy nie są - tutaj jednak mamy do czynienia z czymś innym - nie jesteś rozkapryszoną księżniczką tylko ofiarą własnej głupoty tkwiąca w związku z toksycznym, debilnym chciałoby się powiedzieć "nie jesteś szczęśliwa - to znaczy że coś nie tak jest z facetem" - ale nie powiem tego, bo w większości przypadków, to kobiety mają za dużo miodu w pupci (oczywiście ty jesteś wyjątkiem na własne życzenie)I nie zwracaj uwagi na ten bełkot, który tu zapewne zagości, że kobieta w każdym wieku jest atrakcyjna - bzdury - szukaj sobie partnera teraz, kiedy jesteś młoda i postaw przed nim jakieś wymagania i wymagaj też od siebie (bo jak nie będziesz dawać nic facetowi poza ciałem to będziesz dla niego tylko obiektem seksualnym - to dla niektórych wygodne, ale zastanów się czy ci to pasuje) 17 Odpowiedź przez ja2844 2017-06-29 20:20:28 ja2844 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-06-29 Posty: 1 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!!witam. jak maz Ciebie zle traktuje i wyzywa. nagrywaj to na telefon zebys miala dowod. o przemocy psychicznej. . dzwon na policje. i zglos do dzielnicowego oni ci pomogą zalozyc sprawe i znecanie sie i byc moze bedzie musial opuscic mieszkanie. Dom samotnej matki nie pomoze tobie tam mozesz byc do 3 miesiecy i za pobyt trzeba zaplacic. rozwod ci nic nie da tylko bedziesz sie poniewierac. razem z mozesz dostac na dziecko ale na siebie sad nie zawsze da. . zamiast rozwodu to zaloz sprawe o znecanie sie psychiczne 18 Odpowiedź przez netkobietka83 2017-06-29 23:48:01 Ostatnio edytowany przez netkobietka83 (2017-06-29 23:52:25) netkobietka83 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-11-01 Posty: 201 Wiek: 36 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!!Gdy mężczyzna nie ma szacunku do swojej kobiety, to tak jakby ją w tym momencie uderzył i wraz z tym czynem obciął sobie jaja. To jest dupa, nie facet. Poniża kobietę żeby pokazać jakiej to On nie ma władzy i dominacji nad nią. Ktoś taki nie jest wart tracenia na niego swojego czasu. Najlepiej od takiej osoby się jak najszybciej odciąć. Pierwsze co, to bym spakowała wszystkie swoje rzeczy i wyprowadziła się jeśli jest jakaś możliwość. Jeśli nie ma możliwości, to poszukałabym jakiejś pracy żeby zapewnić sobie jakiś start. W między czasie dupkowi złożyłabym pozew o rozwód. Niech poczuje że zabawa w "kto tu rządzi" się skończyła. Cwaniak myśli, że jak ma mieszkanie na siebie i zarabia kasę za granicą to jest królem i będzie traktował kobietę jak popychadło i gówno. Sam jest chodzącym żałosnym gównem, które ma o sobie niskie poczucie własnej wartości i dlatego ubliża kobiecie (która według takich jak On jest słabszym ogniwem), żeby poczuć się lepiej. Kopnij Go porządnie w dupę, aż niech poczuje gdzie jest Jego właściwe miejsce. Jeszcze bym dokładnie przeprowadziła wywiad środowiskowy kto tu kogo tak naprawdę "wy - ruchał" za plecami (za granicą) i w sądzie załatwiła gnoja. Takie typy mają zawsze dużo za uszami. I następnym razem nie popełniaj tego błędu, że mieszkasz z facetem pod Jego dachem, bez pracy, odgrywając rolę tylko gospodyni domowej. W razie gdyby się coś nie udało to Ty zostajesz z niczym. Myśl o sobie, trzeba być trochę egoistycznym. Zrób wszystko i dąż do tego żeby mieć w przyszłości swoje własne mieszkanie. W takiej sytuacji zawsze będziesz miała gdzie wrócić i powiedzieć sobie "jestem na swoim, jestem u siebie" i nikt nie może Ci nic powiedzieć. Sobie i Twojemu dziecku zapewnisz poczucie bezpieczeństwa. 19 Odpowiedź przez reniabug 2017-06-30 12:33:04 reniabug Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2017-06-30 Posty: 33 Wiek: 24 Odp: Mąż wyzywa mnie i upokarza. Mam dość!POMOCY!!! ja bym od niego uciekała jak najdalej! HELLO! Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

maz mnie bije i poniza